w dniu listopad 28, 2007 @ 11:15 przed południem3 Fitka
Czwarty uczestnik ukryty sprytnie za literkami - to taki chwyt reklamowy, zresztą nie przez Dęty Szklany wymyślony.
Ale, ale - skąd można ściągnąć Waszą muzyczkę?
w dniu listopad 29, 2007 @ 12:24 przed południem4strzala
ściąganie jest nielegalne tak w ogóle. w empiku można kupić albo mediamarkcie, pod literką W albo w dziale nowości.
a tak w ogóle The Wildtypes czy The Wild Types…? każdy pisze co innego połapać się nie można.
Proponuję szukać pod Dęty Szklany. Trochę szukałam w empiku, ale straszliwie się śpieszyłam, no bo facet mi powiedział, że to dla koneserów, no i jeszcze powiedział, że dla młodych koneserów, no to… lekko urażona brakiem kultury dysgraficznego matoła… mu się odwinęłam z pół obrotu i prawdę mówiąc musiałam się śpieszyć, no i potem to jakiś drugi matoł chciał mi oddać z pół obrotu, wychynąwszy nagle zza regału, ale wiedziona filmowym instynktem ściganych, wykonując pełny obrót ramieniem, przedłużonym czarną skórzaną torbą, zruciłam mu pod nogi cały ten regał i się posypały z trzaskiem cidiki, a on się na nich jak długi wywalił z przeraźliwym wrzaskiem “ty stara…”, którego nie dosłyszałam prawdę mówiąc w całości, tego wrzasku, bo się włączył jakiś alarm i ujrzałam lewym kątem oka, jak na drzwi z napisem “wyjście” powoli nasuwa się od góry żelazna krata, więc wiedziona tym samym co przed chwilą, wyciągając się jak struna, do czego zobowiązywało miejsce, a dla mnie zobowiązanie to rzecz święta, wykonałam karkołomny sus w minimum szczeliny, w ostatniej chwili wciągając za sobą stopę prawej nogi, obutą w nową oficerkę.
Otrzepując się z kurzu i nie zapominając przy tym o miłym “do widzenia”, rzuconym od niechcenia w stronę dziwnie wykrzywionych gęb za kratami, dojrzałam jeszcze, tym razem prawym kątem oka, połyskującą złotem okładkę, dziwnie mi jakoś przyjazną pośród tych setek innych, banalnych jak sto pięćdziesiąt, walających się na posadzce empiku za żelazną kratą.
Pomyślałam sobie “wrócę tam jeszcze i cię znajdę”, no i tak zrobię, bo ja zawsze dotrzymuję słowa.
ja widze albo tercet albo sextet :]
Ale marka ta sama, więc liczy się jako jedno.
Czwarty uczestnik ukryty sprytnie za literkami - to taki chwyt reklamowy, zresztą nie przez Dęty Szklany wymyślony.
Ale, ale - skąd można ściągnąć Waszą muzyczkę?
ściąganie jest nielegalne tak w ogóle. w empiku można kupić albo mediamarkcie, pod literką W albo w dziale nowości.
a tak w ogóle The Wildtypes czy The Wild Types…? każdy pisze co innego połapać się nie można.
w ogóle to o co chodzi ?:]
Proponuję szukać pod Dęty Szklany. Trochę szukałam w empiku, ale straszliwie się śpieszyłam, no bo facet mi powiedział, że to dla koneserów, no i jeszcze powiedział, że dla młodych koneserów, no to… lekko urażona brakiem kultury dysgraficznego matoła… mu się odwinęłam z pół obrotu i prawdę mówiąc musiałam się śpieszyć, no i potem to jakiś drugi matoł chciał mi oddać z pół obrotu, wychynąwszy nagle zza regału, ale wiedziona filmowym instynktem ściganych, wykonując pełny obrót ramieniem, przedłużonym czarną skórzaną torbą, zruciłam mu pod nogi cały ten regał i się posypały z trzaskiem cidiki, a on się na nich jak długi wywalił z przeraźliwym wrzaskiem “ty stara…”, którego nie dosłyszałam prawdę mówiąc w całości, tego wrzasku, bo się włączył jakiś alarm i ujrzałam lewym kątem oka, jak na drzwi z napisem “wyjście” powoli nasuwa się od góry żelazna krata, więc wiedziona tym samym co przed chwilą, wyciągając się jak struna, do czego zobowiązywało miejsce, a dla mnie zobowiązanie to rzecz święta, wykonałam karkołomny sus w minimum szczeliny, w ostatniej chwili wciągając za sobą stopę prawej nogi, obutą w nową oficerkę.
Otrzepując się z kurzu i nie zapominając przy tym o miłym “do widzenia”, rzuconym od niechcenia w stronę dziwnie wykrzywionych gęb za kratami, dojrzałam jeszcze, tym razem prawym kątem oka, połyskującą złotem okładkę, dziwnie mi jakoś przyjazną pośród tych setek innych, banalnych jak sto pięćdziesiąt, walających się na posadzce empiku za żelazną kratą.
Pomyślałam sobie “wrócę tam jeszcze i cię znajdę”, no i tak zrobię, bo ja zawsze dotrzymuję słowa.