W ostatni poniedziałek odbyło się takie oficjalne pożegnalne piwo na instytucie (bo po poniedziałku było jeszcze wiele okazji na nieoficjalne piwo). Instytut opuszcza prawie połowa Polaków tu pracujących:
- Ja
- Asia Czeszejko ze swoim Bartoszem (który to Bartosz na zdjęciu z Agatą)

- Ciemek oczywiście

- Agata, Ilona (które tu na zdjęciu z Bartoszem)

- Sylwia i Robert, mój ulubiony informatyk z mojej grupy:


Było sporo ludzi i wszyscy strasznie narzekali, że wyjeżdżamy.
- Marek

w ogóle nie wie jak to będzie, bo z Przemkiem prawie jak bracia, a ja już nie będę z nim w zespole grał i świat dla niego się kończy. EDIT: Strasznie głupie to zdjęcie Marka ;] On wcale tak nie wygląda. - Mariusz (na tak zwanym “zdjęciu z Tyłu”):

traci współtowarzyszy gier planszowych. - Margarette “my favorite Post-Doc” traci swojego “favorite student workera” (tu na zdjęciu z Szymonem, który w sumie nie wiem co traci):

- Serioża akurat zyskuje, bo jego dzieciak w moim towarystwie zazwyczaj zaczyna strasznie płakać, więc on może się ucieszy:

- Magda, że nie będzie miała komu machać przez okno i już tak często o samopoczucie się pytać nie będą (na zdjęciu taże Dominika i Zwierzak):

- Justyny obydwie, ale jakoś się w obiektyw nie pchały.
- No i Alvaro, który traci nauczycieli naszego pięknego języka [sentencje w stylu: pójść w ślimaka (choć oczywiście jego główny mentor w tej kwestii, Szymon, pozostaje)]:

- Aaaa no i ten teges braciszek, który traci jedyną osobę (tę!), którą rozwala w piłkarzyki.
- I wszyscy o których zapomniałem.



w koncu!
Ale smutno…
Ale z tą “moją” Sylwinią to przesadziłeś, naprawdę. Co to w ogóle ma znaczyć??
Wiedzialam hehe
))
a ochrona danych osobowych? (tagi) hę?