Misior, gdyby grał w piłkę byłby drugim Beckhamem, gdyby grał w kosza byłby lepszy od Jordana, gdyby zajął się polityką byłby pewnie teraz przewodniczącym rady ONZ. Na szczęście poszedł na Polibudę i wiedzie z nami szczęśliwe życie wrocławskiego studenta!
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO MISIOR!!!
