No ten…Teges… Komary są, muchy końskie też. Nocy prawie za to nie ma, ale tego akurat na plus raczej bym nie zapisał. Czasem słońce, czasem deszcz. Raz grzeje niemiłosiernie, żeby w nocy cię przymrozić. Górki jak górki, a że tam jakieś wodospady, lodowce, malownicze drogi, piękne widoki, potoki, lasy, puszcze, kozy, mili ludzie, puste przestrzenie, otwarte domy, rowery bez zapieć (tak Tato!! Bez zapięć!), mosty jakieś, promy, owce, łosie, dobrze płatna praca, skocznie na skałkach przy fiordach, fiordy, morze, stolec renifera… Wszystko to mamy w Polsce, no oprócz tego ostatniego może. Ale jedno przefajne! Mili ludzie tutaj latają wszyscy. Od małego do starego, wszyscy latają. Też postanowiłem spróbować
Sztuka latania
July 21, 2008 by k4nia








Ależ jesteś odlotowy!
Ciekawa jestem, jak wyglądały lądowania.
Nigdy nie widziałam stolca renifera, no bo reszta, jak mówisz, normalka… Czy jest ciekawy? inny od innych? bardziej krowi czy kozi? a może koński?
A wracając do adremu, zawsze Ci mówiłam, że literatura uskrzydla! Lewitacja z książką nadaje się na plakat zachęcający do czytania.
Otoz renifery zamiast stolca robia sniezki – malo kto o tym wie, ale sprobujcie tylko trafic eskimosa sniezka.
przy okazji wnosze o jakis post stricte o stolcach – no bo coz mozna wiecej powiedziec o lataniu, ze fajne czy jak?
: ))) no…no…
chyba sobie skradne ktoras z tych fotek ;P
i powiesze na scianie…
bedziesz moja inspiracja, co Ty na to?
… a jeden taki to natychmiast zaczął studiować dolne partie zdjęć w poszukiwaniu batuty… no jaha!