A tak się chciałem pochwalić i zarazem zachęcić wszystkich do wspinania się. Jak w żadnym innym sporcie, widać tu z dnia na dzień progres co daje wam siłę do dalszego wspinania. Mi po pół roku udało się zaliczyć pierwsze przystawki o stopniu trudnośći VI. To pewnie tak jak skoczyć mniej więcej80m na skoczni k120, ale i tak jestem z siebie dumny

1. ty nie masz aby chujowego obuwia, jak na wspinaczke?
2. jak wygląda jedynka?
3. ile jest poziomów? :>
Ale fajowo!
A babulinki też się wspinają?
just awesome
Janek –> z tymi poziomami to ja nie wiem dokładnie, bo inaczej jest u nas, inaczej w stanach. Poza tym są jeszcze takie stopnie jak VI+ VI.1 VI.2 itd. itp.
A jedynka to chyba zwyczajny chodnik ;]
A gdzie taka scianka ? Jak sie w cos takiego wkrecic?
czekam na filmik z kregielni
Właśnie zauważyłam, że użyłeś słowa PROGRES. Ja wiem, że ono funkcjonuje w języku polskim i się zagnieździło, ale PROGRES to po polsku POSTĘP!!!! A więc: “widać z dnia na dzień postępy…”