Wrecz przeciwnie amerykanckie produkcje maja sie nijak w porownaniu do tego!
Mmmm… super heros wylaniajacy sie z cieni drzew… a swoja droga ciekawa jestem co on tam za tym drzewkiem porabial
OMG, szarpanina z kobiecina byla najlepsza tylko powinienes dopracowac dialog bo brzmial jak “bulgot” Gdzie sie podziala ta twoja szarmanckosc
“Przepraszam Pania najmocniej, ale czy moglbym od Pani wziac ta torebke?” xD
Noo, kurcze, ale fantastycznie świetny film; napięcie nie spada ani na sekundę, choć nie – raz spada ciosem na pięcie jednego z uczestników walki, a może nie na pięcie? – ale tak szybko się wszystko dzieje, że trudno się połapać. To zresztą plus tego projektu.
Świetne aktorstwo (zgadzam się z cioB), w dodatku lekkie, zdystansowane, co dla wyrobionego kinomana ważne, bo czuje, że traktuje się go serio, nie nabija w butelkę.
Tak trzymać!
lols, najlepsze są te odgłosy- w czym robione?
śmieszno i nie straszno,
świetne dialogi i reżyseria scen walki
a aktorstwo – kunszt i lekkość zarazem
można powiedzieć amerykański styl
Wrecz przeciwnie amerykanckie produkcje maja sie nijak w porownaniu do tego!
Gdzie sie podziala ta twoja szarmanckosc 
Mmmm… super heros wylaniajacy sie z cieni drzew… a swoja droga ciekawa jestem co on tam za tym drzewkiem porabial
OMG, szarpanina z kobiecina byla najlepsza tylko powinienes dopracowac dialog bo brzmial jak “bulgot”
“Przepraszam Pania najmocniej, ale czy moglbym od Pani wziac ta torebke?” xD
gdzie są cali ząbi? tam gdzie byli już ich nie ma.
fajna czupryna Kania
Noo, kurcze, ale fantastycznie świetny film; napięcie nie spada ani na sekundę, choć nie – raz spada ciosem na pięcie jednego z uczestników walki, a może nie na pięcie? – ale tak szybko się wszystko dzieje, że trudno się połapać. To zresztą plus tego projektu.
Świetne aktorstwo (zgadzam się z cioB), w dodatku lekkie, zdystansowane, co dla wyrobionego kinomana ważne, bo czuje, że traktuje się go serio, nie nabija w butelkę.
Tak trzymać!
Cali Ząbi juz niestety tylko na jakiś pojedyńczych komputerach. Produkt deficytowy na maksa.
Ale nie nieosiagalny…

I w zasadzie latwy do zdobycia
pozdrawiam
PS… Az sie lezka zakrecila…
no to ja poproszę linkę jeśli można
moge wyslac plyte, bo film na sieci nie wisi
jakby co to jestem na kamilkostyn@o2.pl
akcja jak w kung-fu panda na końcu “ała moje pandziontka” a odgłosy są bezkonkurencyjne zwałaszcza okrzyki
wściekłe pięści węża!
Ja bym jednakowóż skłonił się w kierunku bollywoodu tudzież właśnie produkcji “ZF Skurcz”. Aczkolwiek ta produkcja też jest zacna.
Tytanowy Janusz vs Molibdenowy Mateusz
a wasza produkcja świetna ! :>